
Spotkanie ze Stanisławą Paszkowską (Świś)
2026-06-26
Działamy na… skwerku
2026-08-07Nasz cykl Spotkań z Seniorami cieszy się coraz większą popularnością, a ostatnie spotkanie z Panem Edwardem Słoniewskim przyciągnęło nie tylko członków naszej organizacji, ale sporo osób zainteresowanych Zwierzyńcem… turystycznym. Można powiedzieć, że to nic zaskakującego, ale… na pewno nie mamy na myśli Zwierzyńca w najbardziej oklepanych sceneriach i na najbardziej wydeptanych szlakach. Pan Edward Słoniewski jest bowiem od wielu lat członkiem Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, a więc po jego obecności spodziewaliśmy się raczej ciekawostek, które rzadko można usłyszeć od większości przewodników.

Nie zawiedliśmy się, bo usłyszeliśmy i historię rodzin Słoniewskich i Zalewskich, które osiadły przed wielu laty w Zwierzyńcu, i parę historycznych wspomnień Pana Edwarda i bliskich mu osób, na czele z Emilią Słoniewską-Zalewską – pierwszą prezeską zwierzynieckich Sokolic, i takie historie o Zwierzyńcu, których długo nie będzie okazji usłyszeć ponownie – jak ta o cmentarzu morowym w naszych okolicach albo o duchach krążących wokół Zwierzyńca.



Pan Edward Słoniewski przedstawił nam niezwykle ciekawą historię swojej rodziny, która od przełomu XIX i XX wieku związana jest z przenosinami do Zwierzyńca z Galicji w celu podjęcia pracy w Ordynacji Zamojskiej. Przodkowie naszego Gościa zatrudnili się w fabryce mebli. Choć poprawiły się ich warunki materialne, los nie szczędził rodzinie trudnych doświadczeń – nieszczęścia w tej rodzinie lubiły pojawiać się parami.

Jeden z przodków Pana Edwarda pracował również w ogrodach na Floriance, a jego postać uwieczniono na jednej z najstarszych zwierzynieckich pocztówek. Ojciec Pana Edwarda należał do zwierzynieckiej orkiestry oraz chóru „Pieśń Ojczysta”, natomiast siostra ojca – Emilia, jednocześnie matka chrzestna naszego Gościa – kierowała pierwszą żeńską drużyną „Sokoła”.




Pan Edward w imponującym tempie podzielił się mnóstwem ciekawostek dotyczących Zwierzyńca i Roztocza, opowiedział o swoich zainteresowaniach i doświadczeniach turystycznych, działalności w PTTK, a także o licznych publikacjach – przewodnikach i mapach roztoczańskich. Było tego naprawdę dużo – z opowieściami o zwierzynieckich duchach i roztoczańskich czortach włącznie!
Spotkanie prowadzone przez P. Agnieszkę Maciochę z Biblioteki Publicznej w Zwierzyńcu zgromadziło wielu słuchaczy, a wiemy, że jeszcze więcej osób chciałoby usłyszeć tę opowieść na własne uszy albo dowiedzieć się więcej o historii naszego miasteczka. Dlatego obiecujemy, że wkrótce udostępnimy więcej szczegółów oraz zdjęć, które znajdują się w archiwum Towarzystwa Miłośników Zwierzyńca (część udostępnił nam wnuk Pani Emilii Słoniewskiej-Zalewskiej – Witold Zalewski) lub w zbiorach Elżbiety Hałasy.





Tymczasem prezentujemy fotorelację z wydarzenia (zdjęcia Joanna Szpuga i Renata Jarecka).




